04-06-2005, 03:19 PM
Widze że rozpętałem afere o Frontside więc wyjaśniam:
- dopóki grali bardziej klasycznego hardcore'a byli ok, bo po prostu słychać, że taką muze lepiej czują...a jeśli ktoś uważa klasyczny hardcore za komercje i pozerstwo, to wyrazy współczócia( i zachęta do poznania Agnostic front na przykład)
- Frontside ma obecnie nowego wokaliste - Aumana z Totem, który jednak radzi sobie całkiem nieźle, a poprzedni - Astek, sprawdzał się w bardziej hardcore'owej stylistyce
PS: Demon, ciekawe czy powiedziałbyś jakiemuś hardcore'owcowi, w twarz że jest pedalski..nawet jeśli, to sądze że obudziłbyś się następnego dnia w szpitalu
- dopóki grali bardziej klasycznego hardcore'a byli ok, bo po prostu słychać, że taką muze lepiej czują...a jeśli ktoś uważa klasyczny hardcore za komercje i pozerstwo, to wyrazy współczócia( i zachęta do poznania Agnostic front na przykład)
- Frontside ma obecnie nowego wokaliste - Aumana z Totem, który jednak radzi sobie całkiem nieźle, a poprzedni - Astek, sprawdzał się w bardziej hardcore'owej stylistyce
PS: Demon, ciekawe czy powiedziałbyś jakiemuś hardcore'owcowi, w twarz że jest pedalski..nawet jeśli, to sądze że obudziłbyś się następnego dnia w szpitalu
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

