08-20-2004, 07:05 PM
W sumie jakiś czas temu mogłabym od Gannona zerżnąć to zdanie...ale nie, szkoda smutków na niektórych. Uwierz Marcinku, trzeba wierzyć w siebie, znać swoją wartość i nie dać się kiedy ktoś wyrządza krzywdę. Może to głupio brzmi i wcale nie jest pocieszające, ale pesymistyczne nastawienie i utwierdzanie się w beznadziejności nic nie pomoże. Jak mówi moja koleżanka "jeśli masz doła przede wszystkim przestań kopać". Po czasie i tak wszystko będzie dobrze. Żeby jednak ten czas szybko mijał, trzeba go maksymalnie wykorzystać - tak, żeby zająć czymś myśli. I naprawdę nie przejmuj się, bo NIEWARTO! Sam zobaczysz
"...Inside my shell I wait and bleed..."

