11-12-2005, 03:40 AM
Przy "Creep" za czasów studenckich demolowalismy spojeni moją chałupę
Za to później uslyszawszy OK Computer lekko oniemiałem wielością płaszczyzn jaką ten podejrzewany przeze mnie o brit-popowość zespół mnie zaskoczył. Niestety potem już było słabiej i kolejne płyty już nie za bardzo mi siadły. Ale "Creep" to dla mnie (i wielu moich znajomych od jednej butelki) swego rodzaju symbol a "OK Computer" to płyta przełomowa w połowie drogi między Nevermind Nirvany a Elephant White Stripesów
Za to później uslyszawszy OK Computer lekko oniemiałem wielością płaszczyzn jaką ten podejrzewany przeze mnie o brit-popowość zespół mnie zaskoczył. Niestety potem już było słabiej i kolejne płyty już nie za bardzo mi siadły. Ale "Creep" to dla mnie (i wielu moich znajomych od jednej butelki) swego rodzaju symbol a "OK Computer" to płyta przełomowa w połowie drogi między Nevermind Nirvany a Elephant White Stripesów

