03-29-2005, 09:53 AM
Scully napisał(a):aXe, też miałam o tym pisać, huh
zawsze się zastanawiałam, co to znaczy obudzić się w wielkich jajach
ja pamiętam coś w stylu: pieśń gruźlików, jeśli już o gruźlicy mowa... to leciało tak:
wychowała nas ulica, teraz męczy nas gruźlica
[...]
mamy flegmę w buteleczce, pociągajmy po troszeczce...
[...]
płynie flegma po ścianie, będzie z tego śniadanie
[...]
i refrenik:
plujmy krwią, krwią, krwią
plujmy czarną stęchłą krwią
plujmy z płuca lewego, bo nie mamy prawego...
[znalezione w starym zeszycie mojej mamy, razem z nutami - nic więcej mi nie wiadomo]
A wiem, śpiewaliśmy to kiedyś....
Spoza gór i kamyków wyszła banda gruźlików, plujmy krwią, hhhrrrr, <plunięcie>
Siedzi gruźlik na murku, spuszcza flegme po sznurku...
Heee...


