01-11-2006, 05:57 PM
Bełkot, bełkotem, ale rozum narzuca takie postępowanie, by ktoś się na nas nie zemścił, albo nie spotkały nas inne przykre konsekwencje. TAkowe postępowania zazwyczaj polega na nieczynieniu innym krzywdy. Nie wynika to raczej z 'uniwersalnych reguł', ani nie tyczy się wszystkich, ale jest podstawą załozenia, że nie ma przestępstwa, gdy nikt nie jest poszkodowany, a to o ile się nie mylę jest jedno z ząłozen liberalnego podejscia do karania (nie mylić z liberalizmem w stylu 'zabił? winne społeczeństwo, wypuśćcie po miesiacu, bo go więzienie zepsuje")
"All that's left to say is: Farewell"

