03-24-2005, 01:17 PM
Film powiedzialbym bardzo sredni. Owszem ma kilka ciekawych fragmentow lecz ogolem jest taki "mdly". Akcja toczy sie za szybko a Kijanu sprawia wrazenie jakby nie mogl sie zdecydowac w jaki sposob ma grac swa postac... Akurat fakt ze arch. Gabriela zagrala kobieta nawet mi sie spodobal :P ... a lucyfer... hmmm... chyba bardziej pasowalby don styl Wolanda z M&M. Constatnine tak na dobra sprawe wzbudzil we mnie tyle emocji co "976-evil".. kto widzial, ten wie :D, lecz nie uwazam by czas poswiecony na obejrzenie dziela (:P) byl czasem straconym.
Wszyscy mnie wkurwiacie. wypierdalac.

