01-11-2006, 07:26 PM
Necro Desecrator napisał(a):zgadzam sie w 100% i nawet z punktu widzenia kosciola mozna powiedziec ze jest to prawda! popatrzmy na taka przykladowa sytuacje - jakis murzynek, gdzies w puszczy amazonskiej prowadzi zycie ktore przez czlowieka cywilizowanego zostaloby uznane za calkowicie zepsute i zle, niewlasciwe ale jest ono jednak calkowicie zgodne z wpojonym mu przez rodzicieli i spoleczenstwo w ktorym sie wychowal systemem wartosci i kosciol mowi ze skoro zyl dobrze tak jak jego warunki spoleczne mu nakazywaly to pojdzie do nieba (polemice podlega kwestia wiary w niebo ale tutaj akurat chodzi mi o pokazanie czegos innego) a wiec jakby na to nie patrzec nawet z perspektywy kosciola system wartosci jest bardzo indywidualna sprawa i masz calkowita slusznoscReTuRn napisał(a):TAkowe postępowania zazwyczaj polega na nieczynieniu innym krzywdy. Nie wynika to raczej z 'uniwersalnych reguł', ani nie tyczy się wszystkich, ale jest podstawą załozenia, że nie ma przestępstwa, gdy nikt nie jest poszkodowany
Tak! To jest wlasnie racjonalne wytłumaczenie ,ktorego u ,,filozofa" zabrakło.
ReTuRn napisał(a):rozum narzuca takie postępowanie, by ktoś się na nas nie zemścił, albo nie spotkały nas inne przykre konsekwencje.
Z tym ,ze postępowanie według tych regul jest aposteriori - nie rodzimy się ze swiadomoscia ,ze nalezy postepowac tak a nie inaczej,z biegiem czasu (poprzez d o ś w i a d c z e n i e) postepowanie wedle systemu wartosci charakterystycznego dla kultury w ktorej sie urodzilismy,staje sie tak oczywiste ,iz zdaje sie byc wiedza wrodzoną,niemniej jednak , n i e jest nią.

