03-01-2005, 05:13 PM
Mahogany napisał(a):Mer De Noms jest boska po prostu. Warto przesłuchać parę razy, naprawdę...Racja "Mer De Noms" to najlepsza płyta ale inne też trzymaja poziom, pomimo monotonności tematu.
Druga płytka już nie ma tej magii, chociaż też jest dobra. Jednak jak ją słucham, to czegoś mi tam brakuje...
Za to ostatnia jest dla mnie najsłabsza. Love, peace, etc. O tym może być jedna piosenka, ale nie cała płyta. :/

