03-13-2005, 01:21 AM
Zajebisty dzień... jedno marzenie z tych największych na 80% poszło się jebać na pobocze
Kurwa mać. Ale przynajmniej już nie mam wyrzutów sumienia, że bzykałem się na koncercie z jakąś inną.
Kurwa mać. Ale przynajmniej już nie mam wyrzutów sumienia, że bzykałem się na koncercie z jakąś inną.

