02-26-2005, 03:08 PM
dokładnie 
Heh przypomniało mi się coś - przed koncertem Farben Lehre kupiłem nalewę z rozwalonym gwintem, której nie dało się normalnie otworzyć. Poszedłem do sklepu zareklamować, oczywiście nie przyjęli. No to wychodzę i idę w stronę dwóch kumpli, z ktorymi byłem, dochodzę i mówię:
"Normalnie wkurwić się można, za chuj nie otworzę tej jebanej butelki, a szmata w kasie nie chce przyjąć reklamacji"
"A co to za butelka?" - słyszę kobiecy głos zza pleców kumpla. Okazało się, że jego stara przyszła do tego sklepu zrobić zakupy i przy okazji sprawdzić, jak się bawimy

Heh przypomniało mi się coś - przed koncertem Farben Lehre kupiłem nalewę z rozwalonym gwintem, której nie dało się normalnie otworzyć. Poszedłem do sklepu zareklamować, oczywiście nie przyjęli. No to wychodzę i idę w stronę dwóch kumpli, z ktorymi byłem, dochodzę i mówię:
"Normalnie wkurwić się można, za chuj nie otworzę tej jebanej butelki, a szmata w kasie nie chce przyjąć reklamacji"
"A co to za butelka?" - słyszę kobiecy głos zza pleców kumpla. Okazało się, że jego stara przyszła do tego sklepu zrobić zakupy i przy okazji sprawdzić, jak się bawimy

