02-24-2005, 09:16 AM
..urojenia...stereotypy...utarte schematy...brak mózgu?...to idealne okreslenia dla oceniania ludzi po wygladzie...sama czesto spotykam sie z takim traktowaniem ludzi..(czesto tez odczuwam to na wlasnej skorze)..na pewno nie jest to przyjemne..to ze ubieram sie na czarno nie oznacza ze jestem czcicielka szatana...ludzie kochani co to to nie
..a czy kazdy punk musi byc anarchista?..oczywiscie ze nie...ale wez powiedz to ludziom postronnym..ktorzy jakos blizej nie zetkneli sie z tymi subkulturami...zmierza cie wzrokiem..od gory do dolu..spojrza na ciebie jakbys sie z ksiezyca urwal..i nadal beda wierzyc w te swoje chore przekonania -punk-anarchista...metal-satanista...i jak tu zyc w takim chorym spoleczenstwie.
..
kazdy wierzy w to co chce..jesli chce wierzyc w szatana ok niech se wierzy..ale kiedy ktos mnie nazywa satanistka to mnie po prostu krew zalewa..:/...tak samo wkurza mnie jak ktos robi cos bo tak nakazuje mu przyjeta ideologia...nie zrobie tego bo nie moge..nie zrobie tamtego bo to nie wypada...a jak mu kaza skorzyc z mostu to skoczy w imie ideologii..
..ten temat mnie dotyczy bo moja mama...jak wiekszosc naszego spoleczenstwa w swoich opiniach kieruje sie stereotypami...kiedy wpada do mnie kumpel..ubrany na czarno..w bluzie zespolu.. w skorze..mysli sobie jedno: "satanista"...po wyjsciu kumpla..zaczyna sie gadka umoralniajaca..o tym ze to satanista...ze nie powinnam sie z nim spotykac..i wogole..cale kazanie;/..i jak tu takich ludzi nie "kochac"...co te stereotypy potrafia zrobic z ludzmi..
..a czy kazdy punk musi byc anarchista?..oczywiscie ze nie...ale wez powiedz to ludziom postronnym..ktorzy jakos blizej nie zetkneli sie z tymi subkulturami...zmierza cie wzrokiem..od gory do dolu..spojrza na ciebie jakbys sie z ksiezyca urwal..i nadal beda wierzyc w te swoje chore przekonania -punk-anarchista...metal-satanista...i jak tu zyc w takim chorym spoleczenstwie.
..kazdy wierzy w to co chce..jesli chce wierzyc w szatana ok niech se wierzy..ale kiedy ktos mnie nazywa satanistka to mnie po prostu krew zalewa..:/...tak samo wkurza mnie jak ktos robi cos bo tak nakazuje mu przyjeta ideologia...nie zrobie tego bo nie moge..nie zrobie tamtego bo to nie wypada...a jak mu kaza skorzyc z mostu to skoczy w imie ideologii..
..ten temat mnie dotyczy bo moja mama...jak wiekszosc naszego spoleczenstwa w swoich opiniach kieruje sie stereotypami...kiedy wpada do mnie kumpel..ubrany na czarno..w bluzie zespolu.. w skorze..mysli sobie jedno: "satanista"...po wyjsciu kumpla..zaczyna sie gadka umoralniajaca..o tym ze to satanista...ze nie powinnam sie z nim spotykac..i wogole..cale kazanie;/..i jak tu takich ludzi nie "kochac"...co te stereotypy potrafia zrobic z ludzmi..
..."szalenswto weszlo w nasze glowy bo...On jest spelnieniem niespelnionych wciaz marzen...

