02-21-2005, 06:07 PM
Niektórym wydaje się, że skoro kończą 18 lat to są już wielce dorośli. Dowód osobisty, synonim dorosłości, prawo jazdy, kurde, jestem boss, mogę kupować legalnie wódę itd. A taki myślenie śwadczy jedynie o tym, że ten ktoś na pewno nie jest dorosły (chcociaż lepsze słowo to dojrzały). Są osoby, które mając 15 lat można nazwać dojrzałymi, a są 21 latkowie zachowujący się jak dzieciaki. Ilu ja zanm takich, którzy mają po 16 lat i ciągle powtarzają, że oni to by chcieli mieć dowód, bą będą odpowiadać za siebie, a starzy nic im nie będą mogli powiedzieć... A ja się wtedy śmieję. Kurde, rok temu stuknęłą mi ta nieszczęsna 18, teraz zdaję maturę, ale jakoś nie czuję się dorosły. Moje życie nie zmieniło się w jakiś drastyczny sposób, dalej jestem takim świrem jakim byłem.
Chyba pieprzę bez sensu... :?
Chyba pieprzę bez sensu... :?
"Marysia mała pierdolca miała, pierdolca jasnego jak śnieg.
Gdziekolwiek biegła Marysia mała, pierdolec rozsadzał jej łeb..."
Gdziekolwiek biegła Marysia mała, pierdolec rozsadzał jej łeb..."


