11-20-2005, 05:19 PM
Dżemik napisał(a):Podobnie jest z rasizmem na wszystkich stadionach w hiszpanii (w tym oczywiscie Camp Nou)..Uzasadnij, podając konkretne przykłady.Ja przypomnę ci chociaż rasistowskie zachowanie kibiców na santiago bernabeu podczas towarzyskiego meczu z Anglią.Sięgając pamięcią, nie przypominam sobie takich zachowań na Camp Nou.
Cytat:Real tez nie mogl odmowic gen. Franco.. Wyobrazasz sobie, ze klub np. wyrzucilby dyktatora ze stadionu?Nie mogł,zgoda,ale zeby dziś z dumą obnosić się koszulkami z jego podobizną?
Czas protekcji gen.Franco powinien być wspominany w klubie ze wstydem.Cytat:Inna sprawa, ze najwieksi zawodnicy Realu z tamtego okresu nie byli hiszpanami i Franco do niczego ich nie 'naklanial'..A wiesz ilu zawodników real podkradał Barcy i to w wyjatkowo chamski sposób?Nic o tym nigdy nie słyszaleś?"Podkradał" w tym przypadku oznacza : pojawiał sie ze swoją ofertą gdy tylko sie dowiedziano ze Barcelona prowadzi rozmowy z danym pilkarzem i przebijał oferte katalończyków,co w czasach franco nie stanowiło żadnego problemu.
DOD napisał(a):co do marketingu - na mysli mam m.in reklamy za potezne pieniądze poza tym obrót piłkarzami (z tego tez sie czepie kaseO,właśnie,właśnie.Włodarzom realu w pewnym momencie odjebało całkiem,bo dokonywali zakupów nie do końca uzasadnionych pod względem potrzeb kadrowych realu.Kiedy z zespole grali już Ronaldo,Roberto Carlos,Figo,Zidane to po jakiego chuja im jeszcze był potrzebny Beckham czy Owen??(ten ostatni jest dobrym argumentem w temacie "marnowania"zawodników)Te zakupy byly zakupami tylko i wyłącznie markietingowymi i efekty tego widać własnie w tej chwili w grze realu.Tak samo Robinho miał być madrycką wersją Ronaldinho,ale jak jest...kazdy widzi....


