03-09-2005, 10:28 AM
Sory facet, ale gowno o tym wiesz. Osiaganie wolnosci? Mowisz jak ci idioci z pewnego popularnego portalu dla "satanistow". Powtarzam po raz n-ty, Lavey i jego trzoda racjonalistow nie maja z satanizmem NIC wspolnego, oprocz nieslusznie uzywanej nazwy, ktora jest chyba tylko po to, aby szokowac stare babcie.
Satanizm jest kultem zniszczenia, nienawisci i wszechobecnego zla (nie chodzi tu tylko o zlo chrzescijanskie). Szatan niekoniecznie musi byc przeciwnikiem chrzescijanskiego boga. Moze, a nawet jest on symbolem, synonimem calego zla we wszechswiecie. Jest niszczycielem wszystkiego, co stworzyl bog. Jest antydzialaniem na kazde dzialanie dobra (w domysle boga, niekoniecznie chrzescijanskiego, moze to byc sila porzadku we wszechswiecie, wtedy szatan jest chaosem).
Bycie satanizmem to chec wyzbycia sie wlasnej woli, odczuwania czegokolwiek. Nie jestes czlowiekiem, to on toba ma kierowac. Twoim celem jest zniszczenie w sobie kazdej czastki boga/dobra. To takie uproszczenie, ale w miare dobrze oddaje istote sprawy.
Kumasz? Nie jest latwo to pojac, ale satanista sie nie rodzi i nie staje z dnia na dzien po przeczytaniu poradnika zyciowego kazdego w miare normalnego czlowieka, jakim powinna byc Biblia szatana. To dobra ksiazka owszem, ale to nie zaden zbior satanistycznych praw, tylko garsc fajnych (lub niekiedy bzdurnych) zyciowych postaw.
Satanizm jest kultem zniszczenia, nienawisci i wszechobecnego zla (nie chodzi tu tylko o zlo chrzescijanskie). Szatan niekoniecznie musi byc przeciwnikiem chrzescijanskiego boga. Moze, a nawet jest on symbolem, synonimem calego zla we wszechswiecie. Jest niszczycielem wszystkiego, co stworzyl bog. Jest antydzialaniem na kazde dzialanie dobra (w domysle boga, niekoniecznie chrzescijanskiego, moze to byc sila porzadku we wszechswiecie, wtedy szatan jest chaosem).
Bycie satanizmem to chec wyzbycia sie wlasnej woli, odczuwania czegokolwiek. Nie jestes czlowiekiem, to on toba ma kierowac. Twoim celem jest zniszczenie w sobie kazdej czastki boga/dobra. To takie uproszczenie, ale w miare dobrze oddaje istote sprawy.
Kumasz? Nie jest latwo to pojac, ale satanista sie nie rodzi i nie staje z dnia na dzien po przeczytaniu poradnika zyciowego kazdego w miare normalnego czlowieka, jakim powinna byc Biblia szatana. To dobra ksiazka owszem, ale to nie zaden zbior satanistycznych praw, tylko garsc fajnych (lub niekiedy bzdurnych) zyciowych postaw.

