02-15-2005, 08:05 PM
Przepraszam, nie chciałam urazić
Przeczytałam Władcę Pierścieni (kilka razy) i Hobbita, i uważam, że są genialne. Podziwiam Tolkiena za Silmarilion, złożoność tej książki itp, ale jeśli ktoś powie, że tam było dużo imion, to się nie zgodzę. Tam był OGROM imion...Oczywiście, były momenty ciekawe, wzruszające, ale ogółem to lektura nie na moje nerwy... Zazwyczaj preferuję lżejszą lekturę, tryskającą humorem, ale i pouczającą (Pratchett 8) )
Przeczytałam Władcę Pierścieni (kilka razy) i Hobbita, i uważam, że są genialne. Podziwiam Tolkiena za Silmarilion, złożoność tej książki itp, ale jeśli ktoś powie, że tam było dużo imion, to się nie zgodzę. Tam był OGROM imion...Oczywiście, były momenty ciekawe, wzruszające, ale ogółem to lektura nie na moje nerwy... Zazwyczaj preferuję lżejszą lekturę, tryskającą humorem, ale i pouczającą (Pratchett 8) )
I may be ugly but I'm feelin' fine
(Infectious Grooves)
(Infectious Grooves)

