09-18-2006, 06:30 PM
Kurestwo nie ginie.
Miałem przed dwoma godzinami przemiluchną rozmowę z dwoma świnchedami. Chłopaki od wesołego romka, co się zowie. Nie poszło jednak rozwinąć tej budującej dysputy na dobre, bo psiarnia przerwała ten pasjonujący dialog.
Miałem przed dwoma godzinami przemiluchną rozmowę z dwoma świnchedami. Chłopaki od wesołego romka, co się zowie. Nie poszło jednak rozwinąć tej budującej dysputy na dobre, bo psiarnia przerwała ten pasjonujący dialog.


