02-04-2005, 08:05 PM
Sama historia jest raczej niewesoła. Mnie śmieszy tylko końcówka: "I wszystko skończyło się dobrze dzięki kościołowi" :? To brzmi niemal jak reklama - propaganda w czystej postaci.
Sleep all day.
Party all night.
Never grow old.
Never die.
Party all night.
Never grow old.
Never die.


