01-28-2005, 12:27 PM
buhaha, walisz truizmami, ktore od dawna sa mi wiadome, a ktore NIE WYJASNIAJA wcale w pelni, i to naukowo, zagadek dziejowych tyczacych sie Slowian i innych ludow indo-europejskich. Twoja wiedza na temat paradoksow lingwistycznych niestety jest mniejsza, niz archeologiczna.
Vistula jest nazwą wenedyjską - Wis'tla - zawiera cząstkę "tla" od "tlić", czyli palić, stąd zawołanie "Wisła się pali". Wisła była świętą rzeką Białochorwatów, Wodą w Ogniu (Vadavagni - termin obecny również w sanskrycie).
Natomiast co się tyczy Wenedów, to boba zaliczasz ty, który widać pojęcia nie ma o odkryciach słoweńskich naukowców, dotyczących wenedyjskiego pochodzenia toponimów w całej Europie południowej i środkowej, a które można datować na XV w. przed chr. (co koresponduje nota bene z ekspansją aryjską na Indie i Bliski Wschód, przypadek, psia mać?). Co więcej, słoweńscy naukowcy w ogóle poddają w wątpliwość etnos słowiański w rozumieniu oficjalnej nauki, którą reprezentujesz, i raczej widzą tu luźne związki ludów europejskich pod przewodnictwem Wenedów (czym był np. Związek Lugiów). Z kolei Latynowie byli ludem celtyckim, i w momencie ekspansji Indoeuropejczyków na zachód Europy, wyodrębnili się ci Praceltowie z tego pnia. Wówczas języki celtyckie i wenedyjskie były dość zbliżone, ale dzieliły te dwa ludy odrębne obyczaje (świętym drzewem Celtów dąb, lipa Wenedów itp.).
Natomiast twoja wiedza co do ziem polskich jest bardzo, widać, niepełna, skoro twierdzisz, że Germanie przed przybyciem Słowian odeszli. Wówczas skąd Słowianie mogli nauczyć się nazw rzek choćby, skoro twierdzisz że nie były one słowiańskie? Gdyby faktycznie Słowianie przyszli i zastali pustą ziemię, nazwaliby rzeki po swojemu, ale nie. Właśnie nazwy rzek mają najbardziej archaiczne brzmienie - i trzeba szukać ich źródła w prajęzyku, bynajmniej nie germańskim.
Zapominasz także o Białochorwatach, Białoserbach, czyli ludach nominalnie irańskich, mających swe siedziby w południowej Polsce i Wielkopolsce, a z którymi to Słowianie musieli wejść w kontakt, gdyby faktycznie przybyli dopiero w V w. Ale że nasza arjo-słowiańska teoria głosi, iż zamieszkiwały te tereny już ludy wenedyjskie, ekspansja pseudosłowian tam w V w. była tylko przesunięciem się jednego plemienia (Polan kijowskich) pod wodzą Białoserba Lęcha na teren Wielkopolski, być może w celu przejęcia tronu przez tegoż Lęcha.
Aha, Wandalowie - Wendolowie - Wenedowie, byli Prasłowianami.
Natomiast twoja wiedza o języku praindoeuropejskim jest również niepełna, bowiem tylko języki słowiańskie (i bałtyjskie) można uznać za bezpośrednich spadkobierców języka praindoeuropejskiego. Każdy inny język "indoeuropejski" zawiera wpływy rdzennych języków Europy, a germańskie dodatkowo semickich. Tak więc prawdą jest że Praindoeuropejczycy mówili mową praprasłowiańską, której logicznym następstwem jest język prasłowiański, z którego pochodzą współczesne języki słowiańskie. Twoje rotfle są nie na miejscu, odbieram je jako obrazę logiki.
Popatrz sobie na zapiski w starożytnym sanskrycie - podobieństwo jest większe niż między językiem polskim a niemieckim. Cyganów w to nie mieszaj, nie mówią oni czysto indoeuropejskim językiem, tylko mieszaną mową aryjsko-drawidyjską.
Tak, Słowianie są bezpośrednimi spadkobiercami Praindoeuropejczyków, i nie ma tu krzty panslawizmu, jest natomiast kompletne zrozumienie następstw dziejowych. Twoja wiedza jest niepełna, brak ci również chęci do wysiłku intelektualnego, by to zrozumieć. Słowianie nie tylko lingwistycznie (co każdy językoznawca potwierdza) wywodzą się od starożytnych Arjów, ale również antropologicznie (Czupkiewicz "Pochodzenie i rasa Słowian"), i genetycznie (marker Eu19 chromosomu Y, największa koncentracja występuje wśród Słowian północnych, oraz potomków aryjskich plemion afgańskich i wśród wyższych kast północnych Indii, a więc jest to marker indoeuropejski. Dodam, że populacja zachodniej Europy ma ten marker w bardzo niskim skupieniu, przeważa tam marker Eu18, świadczący o paleolitycznym pochodzeniu).
Masz klapki na oczach, wierzysz w to, co wbili ci do głowy ludzie, którzy NIGDY NIE ŚMIELI ZBADAĆ KURHANÓW NADNIDZIAŃSKICH. Sorry, ale z takimi "patriotami" i ich teoriami, to ja nie chce miec nic do czynienia.
Lepiej przeczytaj to, co ci poleciłem.
Vistula jest nazwą wenedyjską - Wis'tla - zawiera cząstkę "tla" od "tlić", czyli palić, stąd zawołanie "Wisła się pali". Wisła była świętą rzeką Białochorwatów, Wodą w Ogniu (Vadavagni - termin obecny również w sanskrycie).
Natomiast co się tyczy Wenedów, to boba zaliczasz ty, który widać pojęcia nie ma o odkryciach słoweńskich naukowców, dotyczących wenedyjskiego pochodzenia toponimów w całej Europie południowej i środkowej, a które można datować na XV w. przed chr. (co koresponduje nota bene z ekspansją aryjską na Indie i Bliski Wschód, przypadek, psia mać?). Co więcej, słoweńscy naukowcy w ogóle poddają w wątpliwość etnos słowiański w rozumieniu oficjalnej nauki, którą reprezentujesz, i raczej widzą tu luźne związki ludów europejskich pod przewodnictwem Wenedów (czym był np. Związek Lugiów). Z kolei Latynowie byli ludem celtyckim, i w momencie ekspansji Indoeuropejczyków na zachód Europy, wyodrębnili się ci Praceltowie z tego pnia. Wówczas języki celtyckie i wenedyjskie były dość zbliżone, ale dzieliły te dwa ludy odrębne obyczaje (świętym drzewem Celtów dąb, lipa Wenedów itp.).
Natomiast twoja wiedza co do ziem polskich jest bardzo, widać, niepełna, skoro twierdzisz, że Germanie przed przybyciem Słowian odeszli. Wówczas skąd Słowianie mogli nauczyć się nazw rzek choćby, skoro twierdzisz że nie były one słowiańskie? Gdyby faktycznie Słowianie przyszli i zastali pustą ziemię, nazwaliby rzeki po swojemu, ale nie. Właśnie nazwy rzek mają najbardziej archaiczne brzmienie - i trzeba szukać ich źródła w prajęzyku, bynajmniej nie germańskim.
Zapominasz także o Białochorwatach, Białoserbach, czyli ludach nominalnie irańskich, mających swe siedziby w południowej Polsce i Wielkopolsce, a z którymi to Słowianie musieli wejść w kontakt, gdyby faktycznie przybyli dopiero w V w. Ale że nasza arjo-słowiańska teoria głosi, iż zamieszkiwały te tereny już ludy wenedyjskie, ekspansja pseudosłowian tam w V w. była tylko przesunięciem się jednego plemienia (Polan kijowskich) pod wodzą Białoserba Lęcha na teren Wielkopolski, być może w celu przejęcia tronu przez tegoż Lęcha.
Aha, Wandalowie - Wendolowie - Wenedowie, byli Prasłowianami.
Natomiast twoja wiedza o języku praindoeuropejskim jest również niepełna, bowiem tylko języki słowiańskie (i bałtyjskie) można uznać za bezpośrednich spadkobierców języka praindoeuropejskiego. Każdy inny język "indoeuropejski" zawiera wpływy rdzennych języków Europy, a germańskie dodatkowo semickich. Tak więc prawdą jest że Praindoeuropejczycy mówili mową praprasłowiańską, której logicznym następstwem jest język prasłowiański, z którego pochodzą współczesne języki słowiańskie. Twoje rotfle są nie na miejscu, odbieram je jako obrazę logiki.
Popatrz sobie na zapiski w starożytnym sanskrycie - podobieństwo jest większe niż między językiem polskim a niemieckim. Cyganów w to nie mieszaj, nie mówią oni czysto indoeuropejskim językiem, tylko mieszaną mową aryjsko-drawidyjską.
Tak, Słowianie są bezpośrednimi spadkobiercami Praindoeuropejczyków, i nie ma tu krzty panslawizmu, jest natomiast kompletne zrozumienie następstw dziejowych. Twoja wiedza jest niepełna, brak ci również chęci do wysiłku intelektualnego, by to zrozumieć. Słowianie nie tylko lingwistycznie (co każdy językoznawca potwierdza) wywodzą się od starożytnych Arjów, ale również antropologicznie (Czupkiewicz "Pochodzenie i rasa Słowian"), i genetycznie (marker Eu19 chromosomu Y, największa koncentracja występuje wśród Słowian północnych, oraz potomków aryjskich plemion afgańskich i wśród wyższych kast północnych Indii, a więc jest to marker indoeuropejski. Dodam, że populacja zachodniej Europy ma ten marker w bardzo niskim skupieniu, przeważa tam marker Eu18, świadczący o paleolitycznym pochodzeniu).
Masz klapki na oczach, wierzysz w to, co wbili ci do głowy ludzie, którzy NIGDY NIE ŚMIELI ZBADAĆ KURHANÓW NADNIDZIAŃSKICH. Sorry, ale z takimi "patriotami" i ich teoriami, to ja nie chce miec nic do czynienia.
Lepiej przeczytaj to, co ci poleciłem.

