01-23-2005, 04:45 PM
ja jade na woodstock nie tylko dla muzykia le takze dla niesamowitego klimatu ktory istnieje tylko w tym miejscu
mi sie tam podobaly kapele grajace na woodzie fajnei bylo pogo nieziemskie ...pozatym tlum wspanialych ludzi
z ktorymi mozna sie bawic spiewac pic
to jest inny swiat ...
tlum bebniarzy .. fajerszoł...gitarki ...mrrr
mi sie tam podobaly kapele grajace na woodzie fajnei bylo pogo nieziemskie ...pozatym tlum wspanialych ludzi
z ktorymi mozna sie bawic spiewac pic
to jest inny swiat ...tlum bebniarzy .. fajerszoł...gitarki ...mrrr
cale zycie na debecie

