01-25-2005, 06:52 PM
a jak sie nie ma prawdziwych przyjaciol? mi ostatnio przyjaciolka powiedziala ze ONA JUZ MNIE NIE ZNA.... i mowila calkiem serio... po calej podstawowce i gimnazjum wkurzyla sie na mnie i mi pojechala... tak wiec zostalam sama bo to byla moja jedyna przyjaciolka... niby sie pogodzilysmy ale ona juz i tak nie jest taka jak byla kiedys.... nie ufa mi....
a otoczenie nie ksztaltuje nas.... tylko nas doluje.... nas - metali, gotki, rockowcow.... tych ktorzy sa inni.... bo po prostu tacy sie urodzili.....
po mnie jezdza przez cale zycie... moze dlatego mam sie za nic.... bo nikt mnie nie docenia.... bo nikt nie rozumie.... nikt nie potrafi zauwazyc...... moze dlatego ze jestem skryta i zamknieta w sobie? moze.... ale co mi po tym ze sie komus wyplacze.....? to oczyszcza.... racja... ale i tak nie ma komu..... a jak sie juz taki ktos znajdzie.... to na drugi dzien moze sie okazac zwyklym ZDRAJCA..... i po prostu przybic cie jeszcze tylko dlatego ze sie przed nim otworzyles....... coz..... kompleksy bynajmniej sa spowodowane otoczeniem...... stad rzeczywiscie wywodzi sie bunt.... ja tez postanowailam sie zbuntowac.... postanowilam...... bo tego chce..... chce zeby ludzie patrzyli na mnie jak na szmate..... bo w koncu za nia mnie uwazaja..... tylko...? dlaczego robia to bezpodstawnie? przeciez mozna im dac powod...... i ja im go dam..... dopiero teraz......
a otoczenie nie ksztaltuje nas.... tylko nas doluje.... nas - metali, gotki, rockowcow.... tych ktorzy sa inni.... bo po prostu tacy sie urodzili.....
po mnie jezdza przez cale zycie... moze dlatego mam sie za nic.... bo nikt mnie nie docenia.... bo nikt nie rozumie.... nikt nie potrafi zauwazyc...... moze dlatego ze jestem skryta i zamknieta w sobie? moze.... ale co mi po tym ze sie komus wyplacze.....? to oczyszcza.... racja... ale i tak nie ma komu..... a jak sie juz taki ktos znajdzie.... to na drugi dzien moze sie okazac zwyklym ZDRAJCA..... i po prostu przybic cie jeszcze tylko dlatego ze sie przed nim otworzyles....... coz..... kompleksy bynajmniej sa spowodowane otoczeniem...... stad rzeczywiscie wywodzi sie bunt.... ja tez postanowailam sie zbuntowac.... postanowilam...... bo tego chce..... chce zeby ludzie patrzyli na mnie jak na szmate..... bo w koncu za nia mnie uwazaja..... tylko...? dlaczego robia to bezpodstawnie? przeciez mozna im dac powod...... i ja im go dam..... dopiero teraz......
Być to nic trudnego... Trudniej jest przetrwać...


