07-01-2004, 01:09 PM
Hej, to jest topic o wiarze, a nie o kłopotach rodzinnych
ja jestem niestety katolikiem, chociarz wolałbym być protestantem. No cóż. Do kościoła nie chodze od czasu komuni, do spowiedzi tak samo. nie podchodzę do bieżmowania, bo uważam, że to totalna głupota i chcę w jakiś sposób zaprotestować. aha, i jak ktoś kopnie w kalendarz to nie idzie do żadnego nieba tylko ma czarno przed oczami i wącha kwiatki od dołu przez całą wieczność... :!:
ja jestem niestety katolikiem, chociarz wolałbym być protestantem. No cóż. Do kościoła nie chodze od czasu komuni, do spowiedzi tak samo. nie podchodzę do bieżmowania, bo uważam, że to totalna głupota i chcę w jakiś sposób zaprotestować. aha, i jak ktoś kopnie w kalendarz to nie idzie do żadnego nieba tylko ma czarno przed oczami i wącha kwiatki od dołu przez całą wieczność... :!:
In the name of God, impure souls of the living dead shall be banished into eternal damnation. Amen.

