01-17-2005, 02:54 AM
Moja wiara: Jestem materialista. i nie chodzi mi tu o materialim w potocznym tego slowa znaczeniu, czyli o przywiazanie do rzeczy "doczesnych" ale o materialism filozoficzny, czyli niewiare we wszystko, co nie jest zbudowane z materii. Wynika z tego oczywiscie, ze w zadne bostwa nie wierze.
Stosunek do chrzescijanstwa: Jak najbardziej pozytywny. Kultura europejska zawdziecza chrzescijanstwu na prawde wiele. Ta religia niesie ze soba sporo pozytywnych wartosci. Wezmy na przyklad przykazania. Nie zabijaj, nie kradnij... O wiele przyjemniej mi sie zyje, gdy wiem, ze procz sankcji prawnych ludzi cos jeszcze powstrzymuje przed popelnianiem tych spolecznie szkodliwych czynow. Co prawda chrzescijanswo, jak i kazda inna religia, ogranicza ludzi, ale ja, jako niechrzescijanin (czyli czlowiek wogole przez owe ograniczenia nie dotkniety) nie moge wyrazac sie o nim inaczej, jak tylko pozytywnie.
Stosunek do ksiezy: Nalezy pamietac, ze ksiadz to tez czlowiek. Nie rozumiem dlaczego ludzie sie jakos szczegolnie bulwersuja, gdy wyjdzie na jaw, ze jakis ksiadz ma kochanke, gwalci dzieci czy jest gejem. Przeciez to zupelnie normalne, ze pewien odsetek ludzi tak robi, i to. Skoro zwykly czlowiek moze, to dlaczego nie ksiadz? Przeciez to tez czlowiek. Rowniez nie ma sie co bulwersowac, ze ksieza (np. Rydzyk) sa dobrze ustawieni. "Ksiadz" to zawod jak kazdy inny, i ludzie, ktorzy go wykonuja tez, tak jak i inni, chca zyc w luksusie.
Stosunek do chrzescijanstwa: Jak najbardziej pozytywny. Kultura europejska zawdziecza chrzescijanstwu na prawde wiele. Ta religia niesie ze soba sporo pozytywnych wartosci. Wezmy na przyklad przykazania. Nie zabijaj, nie kradnij... O wiele przyjemniej mi sie zyje, gdy wiem, ze procz sankcji prawnych ludzi cos jeszcze powstrzymuje przed popelnianiem tych spolecznie szkodliwych czynow. Co prawda chrzescijanswo, jak i kazda inna religia, ogranicza ludzi, ale ja, jako niechrzescijanin (czyli czlowiek wogole przez owe ograniczenia nie dotkniety) nie moge wyrazac sie o nim inaczej, jak tylko pozytywnie.
Stosunek do ksiezy: Nalezy pamietac, ze ksiadz to tez czlowiek. Nie rozumiem dlaczego ludzie sie jakos szczegolnie bulwersuja, gdy wyjdzie na jaw, ze jakis ksiadz ma kochanke, gwalci dzieci czy jest gejem. Przeciez to zupelnie normalne, ze pewien odsetek ludzi tak robi, i to. Skoro zwykly czlowiek moze, to dlaczego nie ksiadz? Przeciez to tez czlowiek. Rowniez nie ma sie co bulwersowac, ze ksieza (np. Rydzyk) sa dobrze ustawieni. "Ksiadz" to zawod jak kazdy inny, i ludzie, ktorzy go wykonuja tez, tak jak i inni, chca zyc w luksusie.
Glupcow znajdziesz wszedzie. Subkultura moze byc jedynie sposobem, w jaki ich glupota bedzie sie objawiac.


