01-10-2005, 07:08 PM
Czytałem sporo Salavatora, ale naprawdę podobała mi się tylko trylgoia mrocznego elfa i doliny lodowego wichru. to co było potem ( mroczne oblężenie, droga do świtu i coś jeszcze ) zupełnie mi nie podeszło, nudy straszne i wtórne.Zresztą większość książek Forgotten Realms to raczej cienizna (w mojej opinii) chociaż istnieją pewne wyjątki, jak chociażby te trylogie.
Moi ulubieni autorzy to Tolkien, Sapkowski i ostatnimi czasy Dukaj. Zaliczyłem niedawno zbiór opowiadań "w kraju niewiernych" i przymierzam się do następnych pozycji.proza raczej trudna i wymagająca, ale wybitnie wciągająca i zmuszająca do myślenia.
Moi ulubieni autorzy to Tolkien, Sapkowski i ostatnimi czasy Dukaj. Zaliczyłem niedawno zbiór opowiadań "w kraju niewiernych" i przymierzam się do następnych pozycji.proza raczej trudna i wymagająca, ale wybitnie wciągająca i zmuszająca do myślenia.
"Marysia mała pierdolca miała, pierdolca jasnego jak śnieg.
Gdziekolwiek biegła Marysia mała, pierdolec rozsadzał jej łeb..."
Gdziekolwiek biegła Marysia mała, pierdolec rozsadzał jej łeb..."


