01-09-2005, 08:04 PM
a wszytko zaczęło się od...mojej mamy
a praktycznie od jej zbioru płyt winylowych takich zespołow jak ac/dc, tsa, dezerter czy pink floyd. i jeszcze boba marleya (ten miał zdecydowanie duży wpływ na to co mam obecnie na głowie). możn by jeszcze dodać 'pewnego burzowego dnia zeszłam do piwnicy po wełne/ozdoby wielkanocne tudzież bożonardzoeniowe/etc. było ciemno a za oknem huczał przerwaźliwy wiatr aż tu nagle... potknęłam się o garamofon.' tak żeby było bardziej...hmm...patetycznie
a praktycznie od jej zbioru płyt winylowych takich zespołow jak ac/dc, tsa, dezerter czy pink floyd. i jeszcze boba marleya (ten miał zdecydowanie duży wpływ na to co mam obecnie na głowie). możn by jeszcze dodać 'pewnego burzowego dnia zeszłam do piwnicy po wełne/ozdoby wielkanocne tudzież bożonardzoeniowe/etc. było ciemno a za oknem huczał przerwaźliwy wiatr aż tu nagle... potknęłam się o garamofon.' tak żeby było bardziej...hmm...patetycznie
cynizm to przyjemna forma mówienia prawdy.

