01-14-2005, 01:52 PM
Acrid napisał(a):Fakt, że większość fanów uważa "Ch" za totalną klapę (ah ta sekcja dęta i wogóle), ale to nie znaczy, że płyta jest do niczego. Większość fanów nie lubi również "Pink bubbles go ape", a to przecież fantastyczna płyta, niewiele ustępująca "Keeperom".Atreju napisał(a):[...] "Chameleonie" również świetnie zaśpiewał, tylko że muzyka była słabiuśka, więc tak wyszło.
Oj, z tym bym sie klocil, nie tylko muzyka jest slaba,.. same teksty tez,.. Jest to plyta z ktorej prawie wcale nie wybiera sie kawalkow do setlisty na koncerty,.. O czyms to musi swiadczyc, czyz nie? (;
Cytat:Jezeli juz mowimy o wokalu, to najchetniej widzialbym Helloween z Kajusiem (; Przeciez WALLS OF JERICHO miazdza pyte, wlasnie dzieki zabojczej muzyce jak i jego wokalowi (; Ciekawe jakby wygladalo Helloween gdyby Kai nie powiedzial iz ciezko mu sie gra i spiewa jednoczesnie (;Ten tekst, że odszedł bo mu się ciężko grało i śpiewało jednocześnie to pic na wodę fotomontaż. To był tylko pretekst, żeby w miarę pokojowych nastrojach opuścić zespół. Spójrz na Gamma Ray, które założył zaraz po odejściu z Helloween. Na pierwszych trzech płytach śpiewał Scheepers, ale później jużKai objął stanowisko wokalisty i płyty z nim na wokalu są najlepszymi w dyskografii Gamma Ray. Jakoś nie sprawia mu najmniejszej trudności śpiewanie i granie na gitarze jednocześnie.

