01-15-2005, 09:50 PM
ehh Anarchaman, ale smutna prawda jest taka ze gdyby nie te dziadki z sex pistols, ramones, clash, czy minor threat nie byloby tych kolesi co graja teraz.
Przywolujesz przyklad Billy Joe'a z GD. On w ktoryms ze swoich wywiadow powiedzial ze gdyby nie punk z lat 70 i 80 to jego nie byloby w tym miejscu.
Jezeli chodzi o temat to uwazam ze nie mozna tego tak rozgraniczac. Wg. lata 60 i 70 daly swietne kapele - pomimo calego prymitywizmu punka byli znali sie na graniu i mieli niesamowita energie i wykop.
Dzisiejsze kapele punkowe - mowie tu o Green Day, Refused, Used, NoFX czy Vomit Pigs sa swietni tekstowo.
Sluchajac "Together on the sand"(o masturbacji tez mozna napisac piosenke!) czy "drugs are good" NoFX tarzam sie ze smiechu.
Przywolujesz przyklad Billy Joe'a z GD. On w ktoryms ze swoich wywiadow powiedzial ze gdyby nie punk z lat 70 i 80 to jego nie byloby w tym miejscu.
Jezeli chodzi o temat to uwazam ze nie mozna tego tak rozgraniczac. Wg. lata 60 i 70 daly swietne kapele - pomimo calego prymitywizmu punka byli znali sie na graniu i mieli niesamowita energie i wykop.
Dzisiejsze kapele punkowe - mowie tu o Green Day, Refused, Used, NoFX czy Vomit Pigs sa swietni tekstowo.
Sluchajac "Together on the sand"(o masturbacji tez mozna napisac piosenke!) czy "drugs are good" NoFX tarzam sie ze smiechu.
mozesz miec twarde lawki,
ja mam miekkie skory.
ja mam miekkie skory.

