12-28-2004, 12:56 PM
U mnie w mieście jak byłam na koncercie KSU to strach był podejść bliżej pod scenę. Ale było pogo 8) Czegoś takiego jeszcze nie widziałam. Wariowali jak jakieś dzikusy dosłownie. No i na pewno punki u nas nie chodzą w ciuchach po kilkaset zeta. Jakieś tam stare jeansy, koszula i już totalnie zmasakrowana kurtka skórzana. Wyglądają dość lumpowato, że tak powiem. Ale ogólnie nieźle

