11-14-2005, 09:34 PM
Ambivalent napisał(a):"Wadą" DHIADW jest mala spojnosc materialu, za duzo ballad a za malo kopa w morde.
Eeee tam... dla mnie najlepsza płytka Nevermore. Mam ich całą, kilkaset razy przesłuchaną (w ciągu kilku lat) dyskografię i dochodze zawsze do wniosku, że lepszego klimatu nie ma nigdzie. Dobra... będę szczery
- muszę się troszkę z Tobą zgodzić: materiał na "DHiaDW" jest nieco delikatniejszy w porównaniu z innymi albumami... ale to co? Ale, że jest niespójny? Hahaha... tam są TYLKO BRADZO DOBRE numery...
Ja bym tak to ułożył...
1. "Dead Heart in a Dead World", "This Godless Endeavor"
2. "Enemies of Reality", "Dreaming Neon Black"
3. "The Politics of Ecstasy", "Nevermore"
4. "In Memory E.P"
Niemniej wszystkie te płytki to killery... bez dwóch zdań!

