11-12-2005, 11:39 PM
Płyty z Gabrielem są niezłe, ale równie dobre, jeśli nie lepsze, są pierwsze płyty bez niego, i "We can't dance" - jedna z płyt mojego dzieciństwa, i jedyna z tamtych pozycji do której dziś częśto wracam
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

