12-14-2004, 03:50 PM
Heh, rozwoj w kazdym gatunku jest (chyba) nieunikniony...takze w BM...nie mam nic przeciwko temu, by plyty byly dobrej jakosci, a muzycy potrafili grac na instrumentach czy miec jakis glos...ok, muza moze byc zadziorna, MUSI taka byc - agresywna, brutalna...ale zeby to byla brutalnosc wynikajaca z tego ze kapela chce i potrafi tak grac, a nie z tego, ze nie potrafi grac wcale...ale namieszalem
Moj syn urodzi sie gluchy...


