12-13-2004, 05:36 PM
Moim zdaniem właśnie Kat w czasach 666/Metal and Hell grał najszerzej w swojej karierze. Może obecnie brzmią ich teksty nieco naiwniacko ale tak się wtedy grało, zresztą kto nie pamięta ducha tamtego okresu to co może o tym powiedzieć.
To co padło tu nt. sporów i zmian personalnych to to czego nie zdążyłem dopisać bo zamknięto mi kafejkę. Mam wrażenie że sama reaktywacja Kata nastąpiła z przyczyn typowo finansowych, Kostrzewski po koncercie Alkatraz w Arsusie parę lat temu zobaczył że widownia bardziej domaga się kawałków Kata niż Alka. Już wtedy zaczął coś bez sensu przebąkiwać o reaktywacji choć parę tygodni wcześniej pieprzył że Kat to zamknięty rozdział. Właśnie widać. Kat odszedł w nienajlepszym świetle ale nie byłoby tak źle gdyby pozostał martwy. Natomiast ta reaktywacja trupa jest po prostu śmieszna i na takim samym poziomie jak powstanie z martwych, dajmy na to Black Sabbath (gdyby tak się stało). Pominę milczeniem jakiego błazna zrobił z siebie Kostrzewski w programie Wojewódzkiego. I to że metką Kata próbuje firmować swoje własne przedsięwzięcia. Tak więc nie mam obecnie dla tego "zespołu" krzty szacunku.
To co padło tu nt. sporów i zmian personalnych to to czego nie zdążyłem dopisać bo zamknięto mi kafejkę. Mam wrażenie że sama reaktywacja Kata nastąpiła z przyczyn typowo finansowych, Kostrzewski po koncercie Alkatraz w Arsusie parę lat temu zobaczył że widownia bardziej domaga się kawałków Kata niż Alka. Już wtedy zaczął coś bez sensu przebąkiwać o reaktywacji choć parę tygodni wcześniej pieprzył że Kat to zamknięty rozdział. Właśnie widać. Kat odszedł w nienajlepszym świetle ale nie byłoby tak źle gdyby pozostał martwy. Natomiast ta reaktywacja trupa jest po prostu śmieszna i na takim samym poziomie jak powstanie z martwych, dajmy na to Black Sabbath (gdyby tak się stało). Pominę milczeniem jakiego błazna zrobił z siebie Kostrzewski w programie Wojewódzkiego. I to że metką Kata próbuje firmować swoje własne przedsięwzięcia. Tak więc nie mam obecnie dla tego "zespołu" krzty szacunku.
Life is a Pain in The Neck

