12-11-2004, 03:12 PM
Nigdy nie przepadałem za tym zespołem. Jako smarkacz w latach 80-tych wyrosłem z thrashu, później wszedłem w scenę death itp. z odrobiną blacku. Obecnie trudno zdefiniować czego słucham, jednak heavy nigdy nie dominowało w moim życiu. Powiem szczerze że Iron Maiden wydawał mi się zespołem śmiesznym. Ostatnio trochę chcąc nie chcąc słucham, kiedy przebywam u swojej dziewczyny (jest w wieku większości z was
). I nawet zaczyna mi się to podobać. Niektóre kawałki nadal brzmią infantylnie ale niektóre całkiem wpadają w ucho. Z pewnością doskonały warsztat muzyczny. Jednak dla mnie zbyt niskie znaczenie jeśli chodzi o przesłanie.
). I nawet zaczyna mi się to podobać. Niektóre kawałki nadal brzmią infantylnie ale niektóre całkiem wpadają w ucho. Z pewnością doskonały warsztat muzyczny. Jednak dla mnie zbyt niskie znaczenie jeśli chodzi o przesłanie.
Life is a Pain in The Neck

