12-11-2004, 12:36 PM
Mam bardzo durne pytanie - czy wasza znajomość jednoosobowych projektów musi się ograniczać do Burzum? W może jednym lub dwóch postach padły tu jeszcze nazwy tworów Akhenaten i Kanwulfa (akurat kolega wybrał najbardziej banalny tekst z Nargarotha, nie wiem czy słyszał np. Rasluka Part II ale wydaje się to wątpliwe). Jednoosobowych projektów są dziesiątki jeśli nie setki, najpierw posłuchajcie trochę a potem dyskutujcie. Zresztą jak wszędzie są to "zespoły" syfne lub bardzo dobre. Z przewagą tych syfnych ale nie dlatego że jeden człowiek tworzy muzykę - tylko dlatego że większość zespołów BM jest syfnych - także tych 4, 5, czy 6 osobowych.
Life is a Pain in The Neck

