12-07-2004, 10:56 AM
Power metal to muza o pedalskich rycerzach, smokach i ksiezniczkach. Wokale (a raczej falsety) mlodych mezczyzn bez jaj (a kazdy taki sam) oraz debilne teksty w nieudolny sposob kalkujace Tolkiena i innych tworcow fantasy. Muzycznie nie byloby tak calkiem najgorzej, gdyby nie panoszaca sie tandeta 
Porownanie tego do thrashu jest obraza dla tego drugiego. A Manowar to power jak nic, no chyba ze ktos tam sie obrazi to niech bedzie ze to slabiutki heavy

Porownanie tego do thrashu jest obraza dla tego drugiego. A Manowar to power jak nic, no chyba ze ktos tam sie obrazi to niech bedzie ze to slabiutki heavy

