09-12-2011, 05:52 PM
Jeśli chodzi o Polskę, to zdecydowanie Belfegor, ew. teraźniejszy Behemoth.
Świat - Stylistycznie Cradle Of Lilth(polewka), natomiast muzycznie - Ensamhet.
Tego nie da się słuchać, nie wiem czego koleś tam w tle użył, ale głowa boli mnie po pierwszej piosence. Żadnego riffu, zero rytmu. Jakieś tam brzdęki.
Świat - Stylistycznie Cradle Of Lilth(polewka), natomiast muzycznie - Ensamhet.
Tego nie da się słuchać, nie wiem czego koleś tam w tle użył, ale głowa boli mnie po pierwszej piosence. Żadnego riffu, zero rytmu. Jakieś tam brzdęki.

