02-04-2011, 03:09 AM
Cytat:Sram na to, nie obchodzi mnie to i moje myślenie na ten temat nie ma nic do rzeczySkoro Cię nie obchodzi to po co zacząłeś tę dyskusję? Tu absolutnie nie chodzi o Twoje myślenie, jak to wygląda, tylko o fakt jak to naprawdę wygląda. Dlatego zapytałam czy wiesz.
Poza tym ze ślubem kościelnym wcale nie jest tak hop siup, pisałam we wcześniejszych postach o tym, że księża robią problemy.
Nie chodzi o to, że jest za trudno, dłuższy kurs można zaakceptować, chodzi o fakt, że niektóre z tych "nowych" rzeczy po prostu są uwłaczające i niepotrzebne. Nie uważasz chyba, że badanie przez psychologa/ psychiatrę jest rzeczą niezbędną przy zawieraniu małżeństwa?
Ja już mam kurs za sobą. Nie uważam, żeby wniósł coś istotnego do mojego życia. Chyba, że istotne jest przytaczanie cytatów z Biblii, które znam. Gadki (gołym okiem widać, że niedogadującego się ze sobą małżeństwa) na temat komunikacji w związku, oglądanie filmu o aborcji i rozmowy na temat naturalnego planowania rodziny, czyli osławiony już kalendarzyk. No rewelacja.
Everyday I look into the mirror
Staring back I look less familiar
I've seen all seven faces
Each one looks a lot like me
Staring back I look less familiar
I've seen all seven faces
Each one looks a lot like me

