11-10-2004, 10:09 PM
Ja z reguły spotykam się z nieco wystraszonym wzrokiem pokolenia starszego, aczkolwiek sąsiadki już się przyzwyczaiły ^^ Nie maluję się też specjalnie mocno, mimo to swego czasu rodzice zwracali się do mnie per wampir ^^;
Raz tylko pamiętam takie śmieszne zajście, gdy ze znajomą szłam ulicą... Byłam ubrana na czarno, z kieszeni wystawał mi koniec długiej czarno-czerwonej czapki koleżanki, którym radośnie sobie wymachiwałam, na głowie zaś miałam migające czerwone rogi, które dostałam dzień wcześniej i właśnie pierwszy raz je wypróbowywałam ;]. Kidy przechodziłyśmy obok przystanku, a był to ranek, chciałyśmy ominąć grupkę stojących przy nim starowinek, jednak nagle rozstąpiły się z przerażeniem w oczach... Eh, niezręcznie mi trochę było, bo ogólnie nie wyglądam na mroczną postać ^^;
Na takie akcje nie zwracam jednak uwagi i w miarę możliwości staram się przełamywać te stereotypy, denerwują mnie natomiast sytuacje typu tej, która przydarzyła mi się tego lata... Ranek, 6 rano, wracamy z bratem z dworca po Hunterfeście - zakurzeni, niewyspani - a tu nagle przechodzi jakiś facet z tekstem: "taka dziewczyna i tak się ubierać!"
Eh -__-; Przepraszam, jaka dziewczyna i jak się ubierać? Nie chodzę obdarta ani zaniedbana, więc poczuwam się do prawa utrzymania mojej dowolności stroju ;P
Raz tylko pamiętam takie śmieszne zajście, gdy ze znajomą szłam ulicą... Byłam ubrana na czarno, z kieszeni wystawał mi koniec długiej czarno-czerwonej czapki koleżanki, którym radośnie sobie wymachiwałam, na głowie zaś miałam migające czerwone rogi, które dostałam dzień wcześniej i właśnie pierwszy raz je wypróbowywałam ;]. Kidy przechodziłyśmy obok przystanku, a był to ranek, chciałyśmy ominąć grupkę stojących przy nim starowinek, jednak nagle rozstąpiły się z przerażeniem w oczach... Eh, niezręcznie mi trochę było, bo ogólnie nie wyglądam na mroczną postać ^^;
Na takie akcje nie zwracam jednak uwagi i w miarę możliwości staram się przełamywać te stereotypy, denerwują mnie natomiast sytuacje typu tej, która przydarzyła mi się tego lata... Ranek, 6 rano, wracamy z bratem z dworca po Hunterfeście - zakurzeni, niewyspani - a tu nagle przechodzi jakiś facet z tekstem: "taka dziewczyna i tak się ubierać!"
Eh -__-; Przepraszam, jaka dziewczyna i jak się ubierać? Nie chodzę obdarta ani zaniedbana, więc poczuwam się do prawa utrzymania mojej dowolności stroju ;P
