01-22-2010, 09:28 PM
^ Może i masz rację, ja jednak takie odniosłem wrażenie czytając go. Nie jestem w stanie teraz nic przytoczyć, bo nie wracam narazie do tej książki (szczerze to Tacyt mnie tak nie pochłonął jak Tytus Liwiusz, ogólnie nudy na pudy). Pamiętam tylko, że autor we wstępie pisał o negatywnym stosunku tacyta do demoralizacji ludzi u władzy.
No i proszę, chuj że sesja, zacząłem czytać Demony Dextera. Lektura przyjemna, nie zanudza, tekstu nie jest dużo, bardzo przyjemnie się czyta. Szkoda tylko że nie czytałem tego przed obejrzeniem serialu. Teraz pozostaje mi tylko doszukiwanie się rzeczy innych w książce w stosunku do serialu
Książka dobrze napisana, porywa, to co tak lubiliśmy w ekranizacji czujemy w ten sam sposób przy lekturze. Godna polecenia, zwłaszcza tym, którzy dopiero przymierzają się do obejrzenia serialu.
No i proszę, chuj że sesja, zacząłem czytać Demony Dextera. Lektura przyjemna, nie zanudza, tekstu nie jest dużo, bardzo przyjemnie się czyta. Szkoda tylko że nie czytałem tego przed obejrzeniem serialu. Teraz pozostaje mi tylko doszukiwanie się rzeczy innych w książce w stosunku do serialu
Książka dobrze napisana, porywa, to co tak lubiliśmy w ekranizacji czujemy w ten sam sposób przy lekturze. Godna polecenia, zwłaszcza tym, którzy dopiero przymierzają się do obejrzenia serialu.

