11-10-2004, 12:14 PM
mi czesto z takich sytuacji smiac sie chce, bo np. ustapilam miejsca w tramwaju takiej staruszcze, to ta na mnie z takim zdziwieniem patrzyla i dziekowala, ze przez caly powrot do domu smiac mi sie chcialo.
albo np. stanela przy mnie taka w srednim wieku kobieta.. nagle spojzala na mnie, i szybciutko zlapala torebke i przycisnela ja do siebie jak najbardziej mogla
(ja juz w tym momencie zaczelam sie smiac), po chwili zwolnilo sie kolo niej miejsce, a ona spojzala na mnie i z lękiem w oczach zapytala sie czy chce usiasc...
powiedzialam ze nie, to usiadla (i chyba jej ulzylo), ale i tak nadal kurczowo trzymala torebke!!!
albo np. kolezanka mamy mojej kolezanki
zaczela namawiac ta mame aby nie pozwalala swojej corce spotykac sie ze mna bo ja to satanistka (nic podobnego), ze sprowadze ja na zla droge itp.
no coz...
albo np. stanela przy mnie taka w srednim wieku kobieta.. nagle spojzala na mnie, i szybciutko zlapala torebke i przycisnela ja do siebie jak najbardziej mogla
(ja juz w tym momencie zaczelam sie smiac), po chwili zwolnilo sie kolo niej miejsce, a ona spojzala na mnie i z lękiem w oczach zapytala sie czy chce usiasc...
powiedzialam ze nie, to usiadla (i chyba jej ulzylo), ale i tak nadal kurczowo trzymala torebke!!!
albo np. kolezanka mamy mojej kolezanki
zaczela namawiac ta mame aby nie pozwalala swojej corce spotykac sie ze mna bo ja to satanistka (nic podobnego), ze sprowadze ja na zla droge itp. no coz...
"...sinulla ei ole sydäntä entä halusin antaa minun sinulle..."

