03-04-2008, 09:27 AM
Nie wiem, gdzie tam podobieństwo do Comy. Rozdmuchane przez media bardziej. Owszem, każdy zespół w którym jest gitara, wokal po polsku, bas i bębny można porównać do Comy, jak się chce. Tak samo jak Volbeat niby jest Metalliką.
A Turbonegro akurat było odniesieniem do ocen emowców będących redaktorami muzycznymi. Więc jednak jakaś rekomendacja jest. Oczywiście, zawsze można stwierdzić, że np. taki Michał Kapuściarz, albo Marek Wiernik nic o muzie nie wie, ale wtedy dochodzimy do wniosku, że jedyną osobą, która coś o niej wie jesteś ty.
Co do Teraz Rocka, widocznie pracują tam mallcore kiddies, albo nie słuchają płyt.
Pustym argumentem wydaje się też być samo przytoczenie przykładu dzieciaków lub emowców. Trzeba by zakładać, że głosującymi w plebiscytach byli tylko oni.
Wiadomo, jeśli zespół nie ma w etykietce 'indie' albo nie wydał własnym nakładem materiału, od razu jest posądzany o sztuczny twór, kopiowanie, chodzenie z walizkami kasy do rozgłośni radiowych, bo na pewno wytwórnia wpompowała w to grubą kasę. Chciałbym znać takiego wydawcę rocka w Polsce.
Wracając do wypowiedzi o dwa okienka wyżej, można znaleźć różne opinie na temat Totentanz, ale te, z którymi można się liczyć opierają się na pewnych konkretach. Innymi słowy, trzeba jeszcze mieć się czym spuścić, a Przemek na razie tylko napluł sobie na rękę - z tego dzieci nie będzie.
Jestem użytkownikiem niejednego forum i staram się szanować każdą wypowiedź, oraz zgadzać się z nią lub nie, jeśli istnieją ku temu przesłanki. Jakieś już przesłanki, choć dalekie od konkretów, bo chyba nie oparte na doświadczeniu badawczym (przesłuchaniu całej płyty, chyba że się mylę)przytoczył Flying Corpse, z którym z wielką przyjemnością mam okazję rozpocząć polemikę (co lubię niezmiernie, bo od tego są właśnie dyskusyjne fora). I cieszę się, że przestał mięsem rzucać (ja zrezygnowałem z nadmiaru przekleństw, kiedy stwierdziłem, że nie chce mi się ich po prostu pisać, ale działa to wtedy, gdy ma się coś do powiedzenia)
A o co chodzi z tą prowokacją Przemku87? Ja do czegoś sprowokowałem? Jeśli tak, to cieszę się, że mi się udało. Gdybyś mógł, to jednak wyjaśnij...
A Turbonegro akurat było odniesieniem do ocen emowców będących redaktorami muzycznymi. Więc jednak jakaś rekomendacja jest. Oczywiście, zawsze można stwierdzić, że np. taki Michał Kapuściarz, albo Marek Wiernik nic o muzie nie wie, ale wtedy dochodzimy do wniosku, że jedyną osobą, która coś o niej wie jesteś ty.
Co do Teraz Rocka, widocznie pracują tam mallcore kiddies, albo nie słuchają płyt.
Pustym argumentem wydaje się też być samo przytoczenie przykładu dzieciaków lub emowców. Trzeba by zakładać, że głosującymi w plebiscytach byli tylko oni.
Wiadomo, jeśli zespół nie ma w etykietce 'indie' albo nie wydał własnym nakładem materiału, od razu jest posądzany o sztuczny twór, kopiowanie, chodzenie z walizkami kasy do rozgłośni radiowych, bo na pewno wytwórnia wpompowała w to grubą kasę. Chciałbym znać takiego wydawcę rocka w Polsce.
Wracając do wypowiedzi o dwa okienka wyżej, można znaleźć różne opinie na temat Totentanz, ale te, z którymi można się liczyć opierają się na pewnych konkretach. Innymi słowy, trzeba jeszcze mieć się czym spuścić, a Przemek na razie tylko napluł sobie na rękę - z tego dzieci nie będzie.
Jestem użytkownikiem niejednego forum i staram się szanować każdą wypowiedź, oraz zgadzać się z nią lub nie, jeśli istnieją ku temu przesłanki. Jakieś już przesłanki, choć dalekie od konkretów, bo chyba nie oparte na doświadczeniu badawczym (przesłuchaniu całej płyty, chyba że się mylę)przytoczył Flying Corpse, z którym z wielką przyjemnością mam okazję rozpocząć polemikę (co lubię niezmiernie, bo od tego są właśnie dyskusyjne fora). I cieszę się, że przestał mięsem rzucać (ja zrezygnowałem z nadmiaru przekleństw, kiedy stwierdziłem, że nie chce mi się ich po prostu pisać, ale działa to wtedy, gdy ma się coś do powiedzenia)
A o co chodzi z tą prowokacją Przemku87? Ja do czegoś sprowokowałem? Jeśli tak, to cieszę się, że mi się udało. Gdybyś mógł, to jednak wyjaśnij...


