02-25-2008, 07:53 PM
Życie
Tak to prawda życie nie jest łatwe
Wyrzucą na bruk albo stracisz pracę
Dziewczyna odejdzie od Ciebie bez słowa
Bez pieniędzy miłość przestaje smakować
Stoisz na rozdrożu, palisz papierosa
Dokąd teraz iść, którą wybrać drogę?
Stanąć po zasiłek i podpierać słup
Albo wybić szybę i zagarnąć łup
Tak to prawda życie jest jak brzytwa
Łatwo się skaleczyć, gdy z niego korzystasz
Ona byłą piękna, była w Twoim typie
Odeszła z pieniędzmi, Ty zostałeś z syfem
Znowu na rozdrożu, która lepsza droga?
Czy łatwa tancerka, czy marudna żona?
Czy lepiej nad ranem kończyć zawsze z inną?
Czy ciężko pracować? â sam musisz wybrać
Tak to prawda życie to pułapka
Kiedy wpadniesz w nią, nie uciekniesz łatwo
Możesz się poddać i zacisnąć pętle
Lub garścią tabletek skrócić swoją mękę
Po co opłakiwać dziewczynę i pracę?
Po co cierpieć masz, czekając aż wybaczą?
Życie jest jak rzeka, która dalej płynie
Nie martw się niczym i napij się wina
===============================================
Berserker
Jestem tu znów
Wróciłem by spłacić cierpienie i ból
Ludzi tych śmierć
Zabitych na wojnach o mężny mój lud
Długo już trwam
W wierze swych przodków żarzącej się wciąż
Mam wiele sił
By oddać się walce,by nieść z sobą smierć
Gdy wzywa Thor bym poszedł z nim w bój
Moim honorem zwycięstwo jest,więc
Nie liczy się nic prócz przelanej krwi
I dumy mych braci walczących by żyć
A kiedy mrok otuli świat
Gdy cisza nastanie wśród zastygłych ciał
Oddam hołd bogom za świętą ich moc
Za siłę która pozwala mi trwać
Dojrzał już gniew
Bym w obcej piersi zanurzył swój miecz
Tam gdzie jest wróg
Nie opisana dokona się rzez
Na tarczy krew
Dowód zwycięstwa i zadanych ran
Jeden mam cel
By w jęku przegranych dopalił sie dzień
Od wieków trwam
W wierze praojców ich zwycięstw i cnót
Mam wiele sił
By z mieczem w dłoni prowadzić swój lud
Na tarczy krew
Dowód zwycięstwa i zadanych ran
Wróciłem tu wysłany przez bogów
By pomścić ich gniew!
Tak to prawda życie nie jest łatwe
Wyrzucą na bruk albo stracisz pracę
Dziewczyna odejdzie od Ciebie bez słowa
Bez pieniędzy miłość przestaje smakować
Stoisz na rozdrożu, palisz papierosa
Dokąd teraz iść, którą wybrać drogę?
Stanąć po zasiłek i podpierać słup
Albo wybić szybę i zagarnąć łup
Tak to prawda życie jest jak brzytwa
Łatwo się skaleczyć, gdy z niego korzystasz
Ona byłą piękna, była w Twoim typie
Odeszła z pieniędzmi, Ty zostałeś z syfem
Znowu na rozdrożu, która lepsza droga?
Czy łatwa tancerka, czy marudna żona?
Czy lepiej nad ranem kończyć zawsze z inną?
Czy ciężko pracować? â sam musisz wybrać
Tak to prawda życie to pułapka
Kiedy wpadniesz w nią, nie uciekniesz łatwo
Możesz się poddać i zacisnąć pętle
Lub garścią tabletek skrócić swoją mękę
Po co opłakiwać dziewczynę i pracę?
Po co cierpieć masz, czekając aż wybaczą?
Życie jest jak rzeka, która dalej płynie
Nie martw się niczym i napij się wina
===============================================
Berserker
Jestem tu znów
Wróciłem by spłacić cierpienie i ból
Ludzi tych śmierć
Zabitych na wojnach o mężny mój lud
Długo już trwam
W wierze swych przodków żarzącej się wciąż
Mam wiele sił
By oddać się walce,by nieść z sobą smierć
Gdy wzywa Thor bym poszedł z nim w bój
Moim honorem zwycięstwo jest,więc
Nie liczy się nic prócz przelanej krwi
I dumy mych braci walczących by żyć
A kiedy mrok otuli świat
Gdy cisza nastanie wśród zastygłych ciał
Oddam hołd bogom za świętą ich moc
Za siłę która pozwala mi trwać
Dojrzał już gniew
Bym w obcej piersi zanurzył swój miecz
Tam gdzie jest wróg
Nie opisana dokona się rzez
Na tarczy krew
Dowód zwycięstwa i zadanych ran
Jeden mam cel
By w jęku przegranych dopalił sie dzień
Od wieków trwam
W wierze praojców ich zwycięstw i cnót
Mam wiele sił
By z mieczem w dłoni prowadzić swój lud
Na tarczy krew
Dowód zwycięstwa i zadanych ran
Wróciłem tu wysłany przez bogów
By pomścić ich gniew!


