02-10-2008, 11:16 PM
Prisca napisał(a):Przepraszam Cię Kamilu, ale pierdolisz trochę. Nie chodzi o masowe mordy, chodzi o to, że gestapo i SS to nie były charytatywne instytucje - mówiąc po Twojemu - była to banda chuja.
Tzn. zależy o jakim SS mówimy. Jeśli chodzi o oddziały waffen SS, w dywizjach wielonarodowych służyła cała masa osób które niekoniecznie utożsamiały się z ideologią nazistowską ale odbierały komunizm jako większe zagrożenie dla cywilizacji zachodniej (nastroje te łatwo wyczuć w pamiętnikach z epoki). Stąd przykładowo we francuskich Charlemagne była cała masa pogrobowców caratu, w dywizji walońskiej służyli członkowie katolickiego REXu (vide Leon Degrelle) a z Hiszpanii przybywali Ci którzy chcieli się odgryźć czerwonym za ich udział w hiszpańskiej wojnie domowej. Pamietajcie że okupacja w wielu krajach okupacja była tylko fikcją ew. nie była zbyt rygorystyczna, i wspólpraca z Niemcami nie była niczym hańbiącym.
Ten kto gwiazdę w locie schwyta
Sprawi dziecko mandragorze
Wie skąd diabeł wziął kopyta
Albo czemu gasną zorze
Umie słuchac syren śpiewu
Strzec się zawistników gniewu
Ten jedyny
Zna krainy
Gdzie nie znajdzie fałsz gościny
Sprawi dziecko mandragorze
Wie skąd diabeł wziął kopyta
Albo czemu gasną zorze
Umie słuchac syren śpiewu
Strzec się zawistników gniewu
Ten jedyny
Zna krainy
Gdzie nie znajdzie fałsz gościny

