02-08-2008, 06:57 PM
No bo grała w sporej ilości filmach/serialach/spektaklach. Nie żeby to był jakiś wyznacznik jakości, ale jeśli ma się tyle za sobą, to chyba nie jest się jakimś podrzędnym aktorzyną. Zresztą podobnym przykładem jest ta laska, co gra w Daleko od noszy. Ta pielęgniarka z tym ostro zjebanym ryjem, ciemne włosy. Przecie ona siedzi w tym interesie od dawien dawna, najbardziej ją pamiętam z tych kabaretów olgi lipińskiej (tam się pojawiała, nie oglądałem bo mnie wkurwiały tylko z tamtąd mi się najbardziej kojarzy). To jest przykład brzydkiego kaczątka w szołbiznesie.

