12-06-2007, 12:45 PM
No w katosach niby było małe zainteresowanie koncertem, ale wg mnie to typowe pierdolenie, bo przecież na takich koncertach 90% biletów ludzi ekupuja tuż przed koncertem a nie w przedsprzedaży, skoro na glupim Closterkellerze, przy DROŻSZYCH biletach w Zabrzu było ok. 300 ludzi to nie wierze że Virgin snatch, Rasta i Thy Disease by nie przyciągły chociaż takiej grupy, jeszcze z taką ilością supportów. Inna sprawa, że nowe mega jest bardzo duże i pewnie musiałoby być z 500 osób żeby dobrze zarobili na koncercie.
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

