06-23-2004, 02:16 PM
Kiedyś pisałam wiersze, ale to było trochę temu ... Gdzieś je mam.
Btw. bardzo ciekawe wiersze [te powyższe].
Hmm kiedyś w internecie znalazłam kilka ciekwaych wierszów, może przytoczę dwa. Strasznie mi się podobają - ale nei znam autora...
"W niewidomych oczach blasku"
W niewidomych oczach blasku
widzę swe odbicie
pośród mroku lasu
biegnie moje życie
W ziemskim piachu
me ciało się tarza
szukając sensu bycia
W drodze do cmentarza
poprzez radości cierpienia
walczy z przeznaczeniem
zamiera z wycięczenia
i rodzi się z krzykiem ...
Poprzez okular łez spoglądam
na moje cierpienia
ja niczego nie pożądam
nie pragnę zbawienia.
W świetle świec płomieni
skryła się ma dusza,
jej samotność się mieni
w czarnych mych kontuszach
pióro w prawej dloni
światło świec odbija
lewa ręka na skroni
ostatnia godzina wybiła ...
"Poezja"
W ciszy, w ogrodzie czarnych róż
Gdzie owocem każdego drzewa
Są myśli zagubionych dusz
Którym poezja śpiewa ...
Nad ludzkim losem czuwa kat
Niewinną krew przelewa
Nikczemnej śmierci zawiał wiatr
Szum poezji trąca o wyskokie drzewa
Będzie żył wiecznie kto usłyszy krzyk
I na papirus go przeleje
Po śmierci odrodzi się ten
Kto zakryje katu oczy
i poezją zabije cierpienie
Btw. bardzo ciekawe wiersze [te powyższe].
Hmm kiedyś w internecie znalazłam kilka ciekwaych wierszów, może przytoczę dwa. Strasznie mi się podobają - ale nei znam autora...
"W niewidomych oczach blasku"
W niewidomych oczach blasku
widzę swe odbicie
pośród mroku lasu
biegnie moje życie
W ziemskim piachu
me ciało się tarza
szukając sensu bycia
W drodze do cmentarza
poprzez radości cierpienia
walczy z przeznaczeniem
zamiera z wycięczenia
i rodzi się z krzykiem ...
Poprzez okular łez spoglądam
na moje cierpienia
ja niczego nie pożądam
nie pragnę zbawienia.
W świetle świec płomieni
skryła się ma dusza,
jej samotność się mieni
w czarnych mych kontuszach
pióro w prawej dloni
światło świec odbija
lewa ręka na skroni
ostatnia godzina wybiła ...
"Poezja"
W ciszy, w ogrodzie czarnych róż
Gdzie owocem każdego drzewa
Są myśli zagubionych dusz
Którym poezja śpiewa ...
Nad ludzkim losem czuwa kat
Niewinną krew przelewa
Nikczemnej śmierci zawiał wiatr
Szum poezji trąca o wyskokie drzewa
Będzie żył wiecznie kto usłyszy krzyk
I na papirus go przeleje
Po śmierci odrodzi się ten
Kto zakryje katu oczy
i poezją zabije cierpienie
Nie wygrywa wielkiej batalii ten, kto poprzestanie na prostocie lwa. Trzeba być do tego na równi lwem i lisem, który wyczuwa sieć.
Niccolo Machiavelli
Niccolo Machiavelli


