11-20-2007, 06:23 PM
Spodziewalam sie czegos innego po tym filmie. Ale i tak fajny. Szczerze mowiac, to oni nie byli tacy szczerzy do bolu. Moze, dlatego, ze tyle sie o nim slyszalo w miediach i sie spodziewalo czegos, czego nie mowiono w mediach. Film widzialam bardzo dawno, szczerze mowiac wtedy(kiedys tam) na poczatku bardzo mi sie podobal, ale z czasem, stal sie nudny, nie zebym go ogladala na okraglo. Ale i tak najlepsze sceny to kiedy lars sie upija szampanem i sie cieszy ze sprzedazy jego obrazow na aukcji, czy tez kiedy james ise wkurza i trzeska drzwiami i po nim. I przez ten caly czas ma gdzies zespol. z dokumentow o metallice to wole A Year and a Half in the Life of Metallica czy tez cliff'em all. W A Year and a Half in the Life of Metallica zespol jest pokazana(jak i w cliff'em all, ale tam wiecej jest urywkow z koncertow itd) metallica z tej strony "pijokow", szczerze mowiac nie widze zbytnio nic zabawnego w ogladaniu facetow w wieku 40.stu lat i z nastawieniem "juz nigdy nic nie wypije". Nie mowie, ze maja chlac. I tak to byloby dosc zalosne w ich wieku i to ,ze maja rodziny i dzieci. Ale A Year and a Half in the Life of Metallica fajniej sie oglada i...polecam.

