11-19-2007, 10:49 PM
Ongiś czytałem w Teraz Rocku, Machinie czy Muzie przy okazji recenzji płyty, nie pomnę tytułu bo dawno to było, że syn niejako odcinał się od ojca twórczo, chociaż analizując ich twórczość można w wielu momentach/przypadkach odnieść wręcz przeciwne wrażenie. Faktem jest, że i biografia ojca jak i syna jest dosyć ekscentryczna i godna poświęcenia swego czasu, już o genialnej muzyce nie wspominając (bo to lektura obowiązkowa)...

