11-16-2007, 07:13 PM
Cytat:O ministrze bez teki w rządzie Tuska - Zbigniewie Derdziuku - krążą legendy. W swej piosence umieścił go Kazik Staszewski. Muzyk krytykuje polityka, że na studiach - choć sam nie pił - nie dzielił się z innymi kartkami na wódkę - podaje tvn24.pl. "No daj mi Derdziuk wódki, no co ci to stanowi? Ja nie mogę, muszę zawieźć tatowi" - śpiewał Kazik.
Obecny minister studiował socjologię na Uniwersytecie Warszawskim razem z Kazikiem Staszewskim. Ten kilka lat później Kazik upamiętnił Derdziuka w piosence "No speaking inglese" z płyty "Las Maquinas de la Muerte".
Później piosenkarz opisał nowego ministra w wywiadzie dla pisma muzycznego "Machina": "Nie miałem z nim absolutnie żadnej nici porozumienia. Był to chłopak z łomżyńskiego, gdzieś tam ze wsi i z takim głupim uśmiechem chodził po socjologii. Z jednym z kumpli dużo piliśmy wówczas wódki, a była wtedy na kartki. Podszedłem więc do Zbyszka i mówię: <Daj mi kartkę, nie zmarnuje się, a ja Ci zapłacę>. On z uśmiechem odpowiedział: <Nie mogę, muszę zawieźć tatowi>".
(dziennik.pl)

