04-13-2008, 11:53 PM
raf667 napisał(a):nie wiem po co tyle pić.I tak nic nie pamiętasz bo film ci sie urywa a potem zdychasz przez kilka dni.Ja jak czuję że robi się ciężko to stopuję bo nie mam zamiaru leżeć zarzygany.no właśnie czasem się zdarza tzw. pijacka pompka. rzygałem ostatnio ze 2 lata temu po zjedzeniu zapiekanki z tesco.
balzac napisał(a):noo, moze po prostu nie kazdy wie co to znaczy upodlić się ostatecznie.alkohol zbliża ludzi
to dwa lata temu nad jeziorem pilem z kumplem 2x 0,7 i po kilka browarow. po tym tez byl pierwszy total skandal obyczajowy, sąsiadka z domku obok wpadla Mr. Green
np. moja dziewczyna twierdzi, że jestem słodki i miły po pijaku, a wredny i marudny na trzeźwo. ja tam nie czuję różnicyCytat:zresztą to kraj gdzie nie można się dobrze najebać.klub u bazyla, poznań. można się spokojnie przekimać do rana
Eulogy napisał(a):0,7 na dwóch + dwa piwa na łeb = kac jak sam skurwysyn.ja poradziłem sobie w bardzo stary sposób. poszedłem w miasto na 4 browary


![[Obrazek: c8b259e3332eeddf.jpg]](http://images31.fotosik.pl/138/c8b259e3332eeddf.jpg)