11-01-2007, 10:10 PM
Hmm, nie zgodzę się. Uważam że Tolkien, Howard, Zelazany i Le Guin jak najbardziej byli prekursorami nowoczesnej fantasy, w dużej mierze zdefiniowali jej tradycyjną formę. Szczególnie Howard i Tolkien właśnie, którzy publikowali prawie w tym samym czasie, byli awangardą późniejszego wysypu różnych autorów fantastyki.
Ten kto gwiazdę w locie schwyta
Sprawi dziecko mandragorze
Wie skąd diabeł wziął kopyta
Albo czemu gasną zorze
Umie słuchac syren śpiewu
Strzec się zawistników gniewu
Ten jedyny
Zna krainy
Gdzie nie znajdzie fałsz gościny
Sprawi dziecko mandragorze
Wie skąd diabeł wziął kopyta
Albo czemu gasną zorze
Umie słuchac syren śpiewu
Strzec się zawistników gniewu
Ten jedyny
Zna krainy
Gdzie nie znajdzie fałsz gościny

